| Raport zmiennego ze spotkania 5 marca 2011 |
| Wpisany przez Bartas |
| Czwartek, 17 Marzec 2011 00:35 |
|
Na spotkanie dotarłem razem ze swoją piękniejszą połową jakieś 5 minut przed czasem. Stojąc w kolejce (kolejny dziwny ludzki rytuał) równo o 17:00 zauważyłem Kapitana Mavisa i Julkę szukajacych miejsca. Na szczęscie w końcu zauważyli Marlenę i się do niej dosiedli. W tzw międzyczasie udało mi się zdobyć (upolować?) obiad. Gdy usiadłem przy stoliku, Julka zwróciła mi uwagę na pewien fakt, tak zaskakujący, że aż go pominąłem. Otóż nasz kapitan pojawił sie na spotkaniu punktualnie :) i w zasadzie można to uznać za niemałą sensację ;) Tajemnica szybko się wyjaśniła bowiem okazało sie, że jechał z Julką która to najprawdopodobniej pilnowała czasu ;) Chwilę później pojawił się nasz romulański pierwszy oficer, który dość ochoczo pokazał nam swoje najnowsze dzieło w postaci gry komputerowej w której (a jakże) romulańskim statkiem "Warbird" atakujesz (a jakże) statki federacyjne. Mavis szybko odkrył w grze maskowanie co bardzo ułatwia rozgrywke :) Razem z resztą Dominium podejrzewamy, że ta gra to kolejny romulański podstęp tym razem aby zarazic młodzież nienawiścią do Federacji a sympatią do zielonych statków. Przybył jeszcze Wookie, Ocampa z karciochami :) i Czarek wraz z Tinu. Czas miło płynął ale trzeba było zacząć część oficjalną. Troche tego dnia w tempie ekspresowym bo Tinu wraz Czarkiem sie śpieszyli. Po kolei zostały omówione kolejne punkty programu:
Trzeba też dodać, że również ja z moją wybranka mieliśmy coś dla członków klubu :). Po tej części oficjalnej rozpoczęły sie tradycyjne pogaduchu wogfowe :) i tak: Wookie spierał się ze mną o ST 11 (to już tradycja ;) Mavis został tradycyjnie oskarżony o nałogowe spojlerowanie co nie przeszkodziło mu spojlerować :) Wyniknał ciekawy temat miedzy mną i Raider na temat : "jak to jest, że wszystkie te ciekawe rzeczy spotykają akurat Enterprise 1701-D" :) Nie ukrywam, że dyskusja była bardzo ciekawa :) Poruszyliśmy też temat nudnych odcinków w poszczególnych seriach. Ocampa zaczął ponownie zachwalać serial Lost co sprowokowało mnie do następnej gorącej dyskusji :) W sumie to fajnie, że mamy tyle tematów do dyskusji. Pod koniec Ocampa polecił mi serial Babilon V na który (mimo opinii niejakiego Sheldona Coopera) juz ostrze sobie zęby (dla zmiennego to nic trudnego). Pojawił się również temat CCG który fascynuje mnie coraz bardziej. Na koniec wszyscy rozeszliśmy sie w zgodzie i w pokoju ;) Ciekawe jak będzie wyglądać zebranie popyrkonowe :) Bartas |